73. rocznica powstania oddziału majora Henryka „Hubala” Dobrzańskiego


23 września 1939 roku Henryk Dobrzański, ps. Hubal, utworzył w Górach Świętokrzyskich Oddział Wydzielony Wojska Polskiego – pierwszy oddział partyzancki podczas II Wojny Światowej. Była to zarazem jedyna jednostka wojsk II Rzeczpospolitej, która nigdy się nie poddała i która nękała okupanta zanim zaczęły się rodzic zręby Państwa Podziemnego. Hubal poległ w walce 30 kwietnia 1940 r. w okolicach Anielina pod Opocznem. Jego oddział został otoczony przez 7 tysięcy żołnierzy niemieckich. W walce, podczas której Niemcy użyli czołgów, oddział uległ rozproszeniu, a poległego majora hitlerowcy wywieźli z pola bitwy. Do dziś nie są znane losy jego szczątków.

Henryk Dobrzański przyszedł na świat 22 czerwca 1897 r. w Jaśle w rodzinie ziemiańskiej o tradycjach patriotycznych. W 1912 r. Dobrzański wstąpił do Polskich Drużyn Strzeleckich, a w 1914 r. zakończył edukację w szkole realnej w Krakowie. W tym samym roku wstąpił do 2. Pułku Ułanów Legionów Polskich. Jako dowódca plutonu, a później szwadronu, brał udział w bitwie pod Rarańczą oraz walkach w obronie Lwowa. W latach 1919-1921 uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Za odwagę na polu walki został odznaczony czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, a następnie Krzyżem Niepodległości. W 1926 roku rozpoczął służbę w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. Rok później przeniesiono go do 18. Pułku Ułanów Pomorskich i awansowano na stopień majora. W latach 1930-1936 służył w 20. Pułku Ułanów w Rzeszowie, 2. Pułku Strzelców Konnych w Hrubieszowie oraz 4. Pułku Ułanów w Wilnie.

Jako znakomity kawalerzysta brał udział w wielu zawodach hippicznych o randze międzynarodowej; był członkiem polskiej reprezentacji jeździeckiej. W 1925 r. jego drużyna zdobyła w Nicei Puchar Narodów. W tym samym roku, podczas zawodów w Londynie, za osiągnięcia sportowe Dobrzański otrzymał od księcia Walii, Edwarda specjalną nagrodę – złotą papierośnicę. Dobrzański był również zawodnikiem rezerwowym w składzie polskiej ekipy na igrzyska olimpijskie w Amsterdamie w 1928 r.

We wrześniu 1939 r. Dobrzański został zastępcą dowódcy rezerwowego 110. Pułku Ułanów w Wołkowysku. Walczył z bolszewikami na Grodzieńszczyźnie. Gdy pod Kolnem rozwiązano pułk, 22 września Hubal wyruszył na czele 180 ułanów na odsiecz Warszawie. W okresie PRL ukrywano te fakty.

Od końca 1939 r. do wiosny 1940 r. oddział Dobrzańskiego stoczył z Niemcami wiele potyczek i bitew, m.in. pod miejscowościami: Cisownik, Huciska, Szałasy. Niemcy prowadzili działania odwetowe wobec ludności cywilnej mordując i paląc wiele wsi na szlaku działalności oddziału „Hubala”. Z końcem kwietnia 1940 r. oddział przeniósł się w lasy spalskie. 30 kwietnia podczas próby cichego przedarcia się przez kordon sił wroga, ułani wpadli w zasadzkę.  Oto jak opisują te wydarzenia biografowie Hubala Andrzej Dyszyński i Henryk Sobierajski:

Wieczorem 29 kwietnia już wiedział, że są okrążeni. Postanowił zmienić miejsce postoju i ruszył z osiemnastoma ludźmi w drogę. O świcie zatrzymali się w zagajniku koło wsi Anielin. Zmęczeni nocnym marszem, ułożyli się do snu. Na warcie pozostał kpr. Lisiecki „Zemsta”. Ale i jego sen zmorzył, a kiedy się obudził, stał przed nim Niemiec z karabinem. „Zemsta” szybko wyrwał mu broń i pobiegł do pchor. Ossowskiego, ten z kolei zaalarmował majora i zaraz cały oddział poderwał się na nogi. „Hubal” zarządził wycofywanie się, a wachm. Alickiemu rozkazał ubezpieczać od strony Pilicy. Wtedy rozległy się pojedyncze strzały, a chwilę później zagajnikiem wstrząsnęła seria niemieckiej broni maszynowej. Jedna z kul ugodziła majora śmiertelnie w serce.
Niemcy wreszcie unieszkodliwili „szalonego majora” – der tollen Major, jak o nim mówili. Wreszcie dopadli tego, który zadawał im ciężkie straty, ośmieszał ich, wychodząc z wielkich okrążeń i obław.
Zrobili „pamiątkowe” zdjęcia nad zwłokami. Później przewieźli ciało do koszar wojskowych Wehrmachtu w Tomaszowie Mazowieckim. Tutaj ślad się urwał i do dzisiaj nie wiadomo, gdzie Niemcy pochowali mjr. Henryka Dobrzańskiego.
Wieść o śmierci dowódcy pogrążyła hubalczyków w smutku. Kiedy wiadomość potwierdziła się, 4 maja 1940 roku definitywnie wydali komunikat następującej treści:
„[…] Dnia 30.04.1940 r. o godz. 5.30 rano, wskutek zdrady, Niemcy zaskoczyli oddział podchodząc krzakami dosłownie na kilka metrów ominąwszy nasze placówki. Po pierwszym strzale z naszej strony, ukryci Niemcy oddali serię strzałów, zabijając naszego dowódcę mjr. »Hubala« – Dobrzańskiego i kpr. »Rysia«.
Major »Hubal« nie żyje. […] Zginął człowiek, który swej przysięgi żołnierskiej nie złamał, honoru polskiego żołnierza nie splamił.
[…] Zostaliśmy my, tracąc w nim przyjaciela, ojca, a przede wszystkim w całym tego słowa znaczeniu dowódcę.
[…] Wiemy, że sami nie przywrócimy wolności, ale dla historii potrzebny jest dowód, że znalazł się w Polsce człowiek, który oparł się ogólnej psychozie strachu. Niech nasi następcy wiedzą, że nie wszyscy w tych tragicznych dla naszej Ojczyzny chwilach opuścili ręce, że był jeden, który honor żołnierza i Polaka cenił ponad życie. Ta świadomość dla przyszłych pokoleń warta jest i tych spalonych przez Niemców wsi, po bojach w pow. koneckim i tych niewinnych ofiar ludności cywilnej, w bestialski sposób pomordowanej.
Major »Hubal« nie żyje. Niech cały naród zda sobie sprawę, że stracił w nim jednego z najbardziej wartościowych ludzi. Ludzi, którzy czynami a nie słowami dowodzili swojej wartości”.

Polecana literatura:

Andrzej Dyszyński, Henryk Sobierajski: „Hubal” major Henryk Dobrzański 1897-1940, Wydawnictwo Rytm 2012

 

Reklamy

Posted on Wrzesień 23, 2012, in Armia Krajowa, Państwo Podziemne, Biografie, II Wojna Światowa na Ziemiach Polskich, Kampania Wrześniowa, Oficyna Wydawnicza Rytm, Okupacja niemiecka na Ziemiach Polskich and tagged . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: