ONI I WOJNA: J. R. R. Tolkien


Cykl tekstów „ONI I WOJNA” przedstawia sylwetki pisarzy i wpływ, jaki na ich twórczość i życie wywarła wojna. Zaczynamy od Johna Ronalda Reuela Tolkiena (1892-1973), którego 120. rocznicę urodzin obchodziliśmy w styczniu 2012 roku, zaś czterdziestą śmierci obchodzić będziemy za rok. Czeka poza tym już na swoją premierę film oparty na przygodach Bilbo Bagginsa, a więc długo wyczekiwany „Hobbit”.

J.R.R. Tolkien

Na froncie

Tolkien był weteranem I Wojny Światowej.  Wraz ze swoim 11. batalionem wziął udział w bitwie nad Sommą (lipiec-listopad 1916 r.), a więc w największej i najbardziej tragicznej  bitwie I WŚ, która pochłonęła ponad milion ofiar, w tym jego przyjaciela Roba Gilsona.  Tolkien był tym faktem zdruzgotany.  Podczas zaciekłych walk ludzie umierali wprawdzie na jego oczach, czuł zapach krwi i sam zabijał, ale nie stracił wcześniej nikogo równie bliskiego. Pisał, że miał wrażenie, jakby ktoś wydarł mu część jego przeszłości. Na froncie w północnej Francji Tolkien spędził pięć miesięcy. Został odesłany do kraju z objawami gorączki okopowej, której metody leczenia jeszcze nie znano. Po kuracji wracał na krótko do oddziału, by ponownie poddać się leczeniu. Choroba de facto wykluczyła go z dalszego udziału w wojnie. Gdy zaczęła się zbliżać II Wojna Światowa Tolkien wstępował właśnie na niwę literacką. W 1937 roku, roku pełnym tragicznych zdarzeń – takich jak bombardowanie Guerniki  czy japoński desant na Szanghaj – ukazuje się „Hobbit”. Książka przyjęta została entuzjastycznie, choć początkowo na wielki sukces się nie zanosiło. Wydawca widział jednak jak olbrzymi talent drzemie w piórze Tolkiena i usilnie namawiał go do kontynuacji przygód Bagginsa. Pisarz wiedział, że nie może zwlekać, ale prace nad nową książką co rusz utykały w martwym punkcie. Musiało minąć 12 lat, by dzieło to, które początkowo miało nosić tytuł „Nowy Hobbit”, wykrystalizowało się  w dzieło, które znamy jako „Władcę pierścieni”.

Wojna w zaciszu gabinetu

Tolkien pracował nad „Władcą pierścieni” wytrwale, miewał krótsze lub dłuższe przerwy w pisaniu, jednak nie miał – jak sam powtarzał – wykrystalizowanej koncepcji biegu zdarzeń. Nie wiedział też jak dużą będzie książka miała objętość. Gdy we wrześniu 1939 r. bohaterowie powieści, hobbici, docierali do Rivendell, na kontynencie wybuchła II WŚ. W swoim gabinecie w Oxfordzie, sporym wysiłkiem woli, próbował wymazać tę ponurą rzeczywistość i zanurzyć się w fantastyczny świat Śródziemia, choć i to napotykało na problemy (np. brakowało papieru). Tolkienowskie odczucia związane z wojną, podzielane przez prawie wszystkich jego przyjaciół, scharakteryzować można w kilku słowach: niedorzeczność, marnotrawstwo życia, czasu i energii. Czy świat nie wyciągnął lekcji z poprzedniej wojny? Tolkien nie lubił określenia Brytyjczyk i zawsze podkreślał, że jest Anglikiem. Nie akceptował imperium brytyjskiego i Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Nienawidził faszyzmu i gardził Hitlerem, nazywając go przeklętym, małym ignorantem. Wściekał się, że wielki naród niemiecki dał się zdeprawować takiemu indywiduum.  Był m.in. oburzony listem, jaki w 1938 r. jego wydawca otrzymał z niemieckiego wydawnictwa chcącego zakupić prawa do „Hobbita”, w którym zapytywało czy aby na pewno Tolkien jest Aryjczykiem. O dziwo, mimo ostrej reakcji pisarza, Niemcy odkupili prawa do przekładu. Wojna spowodowała spowolnienie pracy nad książką. W 1940 r., w trzy lata od rozpoczęcia pisania, dotarł jedynie do połowy tego, co ostatecznie stać się miało księgą drugą „Władcy Pierścieni”.  Gdy drużyna elfów, hobbitów, krasnoludów i ludzi odkrywała właśnie grobowiec Balina, autor wstrzymał pisanie. Przerwa trwała rok i mogła mieć związek z chorobą syna Michaela, który w styczniu 1941 został poważnie ranny (był artylerzystą w baterii przeciwlotniczej w Oxford). Na domiar złego rok później magazyn wydawnictwa, zawierający zapas egzemplarzy „Hobbita”, został zniszczony podczas nalotu. Rezultatem całego zamieszania było kolejne wstrzymanie prac. Tolkien był w tym momencie tak uwikłany w szczegóły, że stracił z oczu wątek główny. Synowi Christopherowi, który również służył w RAF-ie, zwierzył się,  że każda strona to tortura, a do przodu brnie z dużym mozołem. Czy jednak ten trud, okoliczności wojny, bunt wobec totalitaryzmów XX wieku nie był najbardziej ożywczym tchnieniem dla takiego, a nie innego poprowadzenia fabuły i ostatecznego zakończenia „Władcy Pierścieni”? Czy Wojna o Pierścień może stanowić odbicie II Wojny Światowej? Tolkien zaprzeczał podejrzeniom, że dzieło jest alegorią i radził, by nie doszukiwać się odniesień czy porównań.  Śledząc jednak losy bohaterów oraz zdarzenia opisane w książce nie sposób tego uniknąć.

Władca Pierścieni

Biograf Tolkiena Michael White twierdzi, że odniesienia narzucają się same. Są przynajmniej trzy oczywiste: posłużenie się czernią i bielą w celu określenia dobra i zła; obfitość spółgłosek gardłowych w języku orków, co może sprawiać wrażenie skrajnego zniekształcenia potocznej niemczyzny; i, co najbardziej znaczące, usytuowanie wojujących nacji na obszarze Śródziemia. Ponadto jest szereg subtelnych, ale samo narzucających się alegorii, które wychwycimy, o ile posiadamy szerszą wiedzę historyczną. Np. naradę u Elronda (II Księga), podczas której tak potężne postaci jak Elrond z Gandalfem konstatują, że dopiero niedawno pojęli rozmiary zagrożenia ze strony Saurona, można odczytywać jako zarzut pod adresem Wielkiej Brytanii i jej sojuszników za kiepskie przygotowanie do wojny. Hitler zbroił się na wiele lat przed wybuchem wojny i można było przewidzieć, że w konkretnym celu (rozdział ten Tolkien napisał na początku września 1939 r.). Rayner Unwin, właściciel wydawnictwa, w którym Tolkien opublikował „Władcę Pierścieni” wysunął nadto przypuszczenie, że już sam Pierścień Władzy nasuwa skojarzenia z wagnerowskim Pierścieniem Nibelungów, który przecież, jak dowiedziono, „natchnął” Hitlera do myśli o władaniu nad światem i prymacie rasy nordyckiej nad innymi. Według niektórych zwolenników alegorii Mordor to jednak nie Niemcy, a bolszewicka Rosja. Tolkien, choć nie interesował się bliżej polityką, krytykował komunizm i w sojuszu ze Stalinem dostrzegał zagrożenie, a nie pomysł na doprowadzenie do pokoju. Tolkien zdecydowanie odcinał się od tych spekulacji. Przyjaciołom mówił, że więcej natchnienia czerpał z wiary i religii (był gorliwym katolikiem), a fabuła „Władcy Pierścieni” epizodycznie odzwierciedla jego przeżycia z czasów wojny i to bardziej I WŚ, w której przecież  walczył. Przyznał m.in., że  Sam Gamgee uosabia dobrego, rzetelnego i lojalnego żołnierza, takiego jakimi byli jego towarzysze broni znad Sommy. Dlaczego zatem autor tak stanowczo odrzucał sugestie o alegoryzm „Władcy Pierścieni”? White wysnuwa teorię, że nawiązania do świata, w którym miały miejsce dramatyczne wydarzenia, trafiły do jego dzieła bez świadomego zamysłu. Gdy siadał do pisania, przez Europę przetaczały się czołgi, a świat zaczęła ogarniać przemoc. Dopiero gdy czytelnicy zaczęli odnajdywać analogie, zdał sobie sprawę z obecności mimowolnych elementów alegorycznych i, tylko z sobie znanych powodów, postanowił odpierać takie sugestie.

Wojciech Stańczyk

Literatura tematu: Andrew Murray: Zagadki Tolkienowskie, Wydawnictwo Amber 2012 1200 pytań oraz odpowiedzi dotyczących twórczości i biografi i J.R.R. Tolkiena, dzięki którym sprawdzimy i poszerzymy swoją wiedzę o zdumiewającej krainie fikcji autora Hobbita, Władcy Pierścieni i Silmarillionu. Michael White: Tolkien biografia, Rebis 2003 Autor biografii skrupulatnie opisał całe życie pisarza – dzieciństwo w Afryce Południowej i West Midlands, tragiczną, przedwczesną śmierć rodziców, burzliwy związek z Edith Bratt, pobyt na froncie I wojny światowej, gdzie podczas bitwy nad Sommą Tolkien zapadł na gorączkę okopową, lata spędzone na pracy akademickiej na Oksfordzie, przyjaźń z C. S. Lewisem i dwuznaczne skutki hobbitomanii, która wybuchła w latach sześćdziesiątych.

Reklamy

Posted on Październik 10, 2012, in Biografie, II Wojna Światowa w Europie and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: